Polityka Społeczna
Nr 10 (426) 2009
Numer monotematyczny poświęcony zjawisku pracy nierejestrowanej
Przedruk kluczowych - zdaniem redaktora podejmującego stosowne decyzje edytorskie
- tekstów zawierających wyniki badań dotyczących szarej strefy rynku pracy,
czyli zjawiska pracy nierejestrowanej*, służy kilku celom wykraczającym znacznie
poza to, na czym koncentrowali się badacze poruszający się w granicach zadań
wyznaczonych przez MPiPS, które ich prace finansowało. Oczywiście, zależało
nam - przede wszystkim - na spopularyzowaniu problematyki i na jej demistyfikacji,
a także na wskazaniu na to, że z podobnymi problemami borykają się także i
inne kraje. Sądzimy mianowicie, że nasz miesięcznik ma szerszy krąg odbiorców
aniżeli ci, którym udało się dotrzeć do książki wydanej przez Departament Rynku
Pracy MPiPS w 2008 r. w nakładzie zaledwie 300 egz. Warto zatem kluczowe rezultaty
badań udostępnić nieco szerzej - zwłaszcza, że są one dziełem, na które złożył
się wysiłek wielu autorów.
Jednakże, to dalece nie wszystkie racje kryjące się za decyzją o publikacji kolejnego, monotematycznego numeru Polityki Społecznej, decyzją, która zawsze jest kłopotliwa choćby dlatego, że opóźnia publikację prac nadsyłanych do Redakcji pisma. Mieliśmy na uwadze także i inne powody, dla których warto nad problematyką pracy nierejestrowanej zastanowić się nieco uważniej.
Po pierwsze, chcieliśmy skłonić naszych Czytelników do refleksji nad złożonością
problemów, przed którymi staje polityka społeczna - i politycy społeczni - dostrzegając
to, że analizowane przez nich zjawiska umykają jednoznacznym ocenom. Praca -
każda praca - rejestrowana czy nie jest źródłem dochodów, bez których funkcjonowanie
wielu rodzin czy gospodarstw domowych byłoby trudniejsze, bowiem dochody te -
tak czy inaczej - współtworzą popyt konsumpcyjny, a zatem przyczyniają się do
dynamizowania gospodarki etc.
Po drugie, warto może zastanowić się nad tym, w jakim stopniu skala zjawiska
pracy nierejestrowanej i zjawisk z nim związanych - też przecież wyznaczona
na podstawie intelligent guess - wpływa na wiarygodność rozmaitych prognoz gospodarczych,
którym z zapałem oddają się ekonomiści spierający się - na przykład - o dziesiętne
punktów procentowych hipotetycznego wzrostu gospodarczego. Spory te mają sens
w tej mierze, w jakiej od ich rezultatów zależy szereg decyzji w sferze polityki
makroekonomicznej, a także decyzji dotyczących struktury budżetu publicznego
czy wysokości deficytu budżetowego. Nie sprawia większej przyjemności zwolennikom
tezy o racjonalności rządzenia myśl, wedle której u podstaw racjonalności procedur
budżetowych tkwi bełtanie fusów. Może bardziej zbliżymy się do realiów, przyznając
z pokorą, że teza o racjonalności zarządzania sprawami publicznymi jest wprawdzie
ważna ze względów perswazyjnych, ale przede wszystkim jest to oświeceniowe wyznanie
wiary.
Wreszcie, po trzecie, czytając prace poświęcone analizom zjawisk pracy nierejestrowanej
warto pomyśleć nieco szerzej i zastanowić się nad konkurencyjnymi interpretacjami
ładu społecznego, w którym przychodzi nam żyć. Mówiąc najkrócej, jedna z tych
interpretacj i- proponowana, na przykład, przez autorów znakomitego skądinąd
i trafnie obecnego w mediach badania pt. Diagnoza Społeczna - mówi, że Polacy
żyją
i pracują wbrew własnemu państwu, które im to utrudnia, jak tylko może, narzucając
rozmaite zbędne regulacje i nie respektując ustalonych przez siebie procedur.
Powiada się nam zatem, że Polacy są zdolni do samoorganizacji w tej mierze, w
jakiej tworzą oni dość skutecznie jakiś ład społeczny funkcjonujący obok państwa,
bo przecież w przedłużającym się stanie anomii żadne społeczeństwo funkcjonować
nie może. Interpretacja druga sprowadza się do lamentu nad deficytami społecznej
samoorganizacji, braku zaufania w sieciach społecznych interakcji, atrofii kapitału
społecznego etc. Gdyby ta interpretacja miała okazać się trafniejsza aniżeli
pierwsza, to musiałoby to oznaczać, że jednak państwo jest na tyle efektywnym
organizatorem życia zbiorowego i na tyle skutecznie wtłacza codzienną aktywność
Polaków w wyznaczone przez siebie rutyny, że udaje się nam w tym państwie trwać
- ciągle jako zorganizowane społeczeństwo - mimo wskazanych deficytów. Oczywiście,
dylemat ten jest trochę przerysowany, idzie tu jednak o wskazanie na to, że co
do swoich przesłanek oba te sposoby myślenia pogodzić się nie dają. To musiałoby
oznaczać, że albo jeden z nich prowadzi nas na manowce, albo oba są błędne, a
my - nie umiejąc wskazać na interpretację alternatywną - nadal nie rozumiemy
dynamiki własnego społeczeństwa. Przyjmując wersję pierwszą, musielibyśmy uznać,
że praca nierejestrowana jest próbą radzenia sobie poza państwem, wersja druga
każe na pracę nierejestrowaną patrzeć jak na próbę jazdy na gapę i zdrożność
rozsadzającą politycznie ufundowany porządek życia zbiorowego. Nie wykluczone
jest zatem, że warto uprzystępniać teksty o zjawiskach pracy nierejestrowanej
nie dlatego, że są one interesujące same przez się, choć sądzić wypada, że takie
są, lecz dlatego, że stanowią one dogodny punkt wyjścia dla szerszej refleksji
nad kondycją polskiego społeczeństwa.
*Teksty powstały w ramach projektu badawczego pt. Przyczyny pracy nierejestrowanej,
jej skala, charakter i skutki społeczne, współfinansowanego ze środków Europejskiego
Funduszu Społecznego, Działanie 1.1., schemat a) Sektorowego Programu Operacyjnego
Rozwój Zasobów Ludzkich 20042006. Zleceniodawca: Ministerstwo Pracy i Polityki
Społecznej. Realizatorzy dwóch, niezależnych od siebie projektów: (1) Instytut
Pracy i Spraw Socjalnych oraz centrum Badania Opinii Społecznej (koordynator
projektu - Krzysztof Pater) i (2) Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych
oraz Millward-Brown SMG/KRC (koordynator projektu - Mateusz Walewski).
"Polityka Społeczna" - Spis treści 10/2009
NOWOŚCI WYDAWNICZE IPISS
DIARIUSZ POLITYKI SPOŁECZNEJ
Powrót
do strony "Polityka Społeczna"
|